Kocham siebie, kocham las

„Medycyna wschodnia traktuje człowieka nie w oderwaniu, lecz na tle całej przyrody go otaczającej, ożywionej i nie ożywionej. Między organizmem ludzkim a przyrodą, przy mądrym z nią obcowaniu i należytym jej pojmowaniu, staje się ona dobroczynnym opiekunem organizmu, karmiąc go i wzmacniając przez cały ciąg jego życia” – Włodzimierz Badmajew „Chi, Szara, Badahan. Zasady medycyny tybetańskiej”.

Tym cytatem chciałabym zwrócić uwagę na udział przyrody w naszym codziennym życiu i dobrym samopoczuciu. Szybkość, hałas, zatrute powietrze, szarość betonu nas wykańczają – za pomocą narzędzi – chorób cywilizacyjnych. Rak, choroby o podłożu autoagresji, depresja. Naukowcy udowodnili, że osoby żyjące w pobliżu terenów zielonych są mniej zestresowane. Niższa jest też częstotliwość występowania takich chorób jak: depresja, cukrzyca, astma, czy choroba wieńcowa. „Weźmy choćby widok z okna: osoby, które mogą przez nie patrzeć na trawę i drzewa, szybciej dochodzą do siebie w szpitalu, mają lepsze wyniki w nauce, a nawet zachowują się mniej agresywnie, mimo że mieszkają w nieciekawym sąsiedztwie”.[1] Natura może poprawić kreatywność nawet o 50%, a spacery po lesie mogą obniżyć hormon stresu nawet o 16%.[2] Dlatego zastanówmy się, zanim zetniemy kolejne drzewo, żeby przerobić je na rolkę papieru toaletowego. Niszcząc przyrodę, niszczymy samych siebie. To nie wytarty slogan, tylko stwierdzenie udowodnione naukowo. W Finlandii spacer po lesie jest przepisywany na receptę. W Korei Południowej zakładane są specjalne lasy dla skołatanych nerwowo pracusiów. 

Szanujmy zakątki zieleni, które pozostały w Polsce. Nie śmiećmy, nie palmy, nie karczujmy, nie niszczmy, nie zabijajmy. Las to dostawca dwóch czynników bez których nie możemy funkcjonować: tlenu i równowagi. Nauczmy się żyć w równowadze. 

Brak harmonii = brak spokoju. Brak spokoju to brak zdrowia. 

Na prędkość życia wpływu nie mamy. Wszyscy musieliby na raz rzucić robotę w biurach i zająć się uprawą roli lub ogrodnictwem. Byłoby to zdrowe, ale dość utopijne w naszej zindustrializowanej rzeczywistości. Możemy za to dbać o ochronę kompleksów leśnych, by dawały nam wytchnienie po ciężkim dniu pracy przy komputerze i odbieraniu telefonów. 

Na koniec słowa papieża Franciszka zachęcającego do tzw. nawrócenia ekologicznego, które nie jest zarezerwowane jedynie dla wąskiej grupy „obrońców przyrody”, ale powinno dotyczyć każdego z nas i naszych codziennych nawyków:

217.  „Na świecie jest coraz więcej (…) zewnętrznych pustyń, ponieważ pustynie wewnętrzne stały się tak rozległe”. Kryzys ekologiczny jest wezwaniem do głębokiego wewnętrznego nawrócenia. Musimy też jednak uznać, że niektórzy zaangażowani chrześcijanie i ludzie modlitwy pod pretekstem realizmu i pragmatyzmu często drwią z troski o środowisko naturalne. Inni są bierni, niechętnie zmieniają swoje przyzwyczajenia i stają się niespójni wewnętrznie. Brakuje im zatem nawrócenia ekologicznego, które wiąże się z rozwijaniem wszystkich konsekwencji ich spotkania z Jezusem w relacjach z otaczającym ich światem. Życie powołaniem, by być obrońcami dzieła Bożego, jest istotna częścią życia uczciwego nie zaś czymś opcjonalnym, ani też drugorzędnym elementem doświadczenia chrześcijańskiego.”.[3] 

Szanujmy przyrodę, bo w ten sposób szanujemy również samych siebie.

Poniżej prezentuję las w różnych odsłonach. Popatrzcie, poczujcie ten spokój, tę moc, tę równowagę.

 Biebrzański Park Narodowy, fot. Paulina Jarkiewicz

Biebrzański Park Narodowy, fot. Paulina Jarkiewicz

Biebrzański Park Narodowy, fot. Paulina Jarkiewicz

Jura Krakowsko-Częstochowska, fot. Paulina Jarkiewicz

Karkonosze, fot. Paulina Jarkiewicz

Karkonosze, fot. Paulina Jarkiewicz

Karkonosze, fot. Paulina Jarkiewicz

Karkonosze, fot. Paulina Jarkiewicz

Puszcza Knyszyńska, fot. Paulina Jarkiewicz

Puszcza Knyszyńska, fot. Paulina Jarkiewicz

Puszcza Romincka, fot. Paulina Jarkiewicz

 

[1] „Natura na receptę”, National Geographic Polska nr 1 (196), styczeń 2016 r.

[2] tamże

[3] Encyklika Laudato Si’ Ojca Świętego Franciszka poświęcona trosce o wspólny dom.

Aby lepiej zrozumieć naturę drzew polecam książkę „Sekretne życie drzew“