ODPORNOŚĆ ORGANIZMU cz.1

Dlaczego nie mamy odporności i co robić, żeby zmienić ten stan rzeczy.

Wprowadzenie.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO): „zdrowie to stan dobrego samopoczucia fizycznego, psychicznego i społecznego”. 

Oznacza to między innymi: odporność na choroby i dolegliwości, zdolność radzenia sobie z problemami i stresem, sprawność fizyczną i intelektualną, zdolność wypełniania ról życiowych i zawodowych, witalność oraz równowagę i harmonię psychiczną.

Zbyt krótki sen, długotrwały stres i przemęczenie, źle zbilansowana dieta, to tylko wierzchołek góry lodowej – zwanej „nieprawidłowe funkcjonowanie systemu obronnego organizmu”. Infekcje obecne i przebyte, leczenie farmakologiczne (szczególnie antybiotykoterapia) tylko pogłębiają ten problem. 

Przyczyny tego stanu rzeczy:

1/ niewłaściwy tryb życia (stres i przemęczenie),

2/ niewłaściwa dieta,

3/ brak odpowiedniej suplementacji.

Nasza dieta obfituje w kaloryczne „zapychacze”, które nie dostarczają wartości odżywczych, podczas gdy to, co jemy ma bardzo duży wpływ na odporność organizmu. Aby prawidłowo funkcjonować, nasze ciała potrzebują tzw. żywności funkcjonalnej („żywność, która wykazuje udokumentowany pozytywny wpływ na organizm człowieka ponad ten, który wynika z efektu odżywczego zawartych w niej składników odżywczych uznawanych za niezbędne”) [1]. Problem polega na tym, że nasza dieta zawiera tylko 5-10% takich składników odżywczych [2].

Pogarszająca się jakość pożywienia (ubogie gleby, wykorzystanie pestycydów, sterydów i antybiotyków w hodowli) powoduje, że nie dostarczamy swoim organizmom odpowiedniej ilości witamin, mikroelementów i innych składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Powoduje to konieczność suplementacji.

„Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety, będącym skoncentrowanym źródłem witamin lub składników mineralnych lub innych substancji wykazujących efekt odżywczy lub inny fizjologiczny, pojedynczych lub złożonych, wprowadzanym do obrotu w formie umożliwiającej dawkowanie” [3].

Ostatnio panujący nam wirus COVID-19 pokazał, że medycyna konwencjonalna jest bezradna w zderzeniu z nieznanym. Cały świat został zamknięty na czas opracowywania szczepionek. A ile jeszcze wirusów czai się w ukryciu?  Leki, czy szczepionki nie zwalniają nas z konieczności dbania o odporność. Silniejsze i sprawniej funkcjonujące organizmy będą w stanie łatwiej stawić czoła zagrożeniom zewnętrznym, ryzyko zapadalności na infekcje zostanie zredukowane, a nawet, jeśli coś nas „dopadnie”, to choroba przebiegnie łagodniej. Natura obdarzyła nas wojskiem, które codziennie zmaga się z atakami bakterii, wirusów, pasożytów i innych paskud. To od nas zależy, jak ta armia będzie funkcjonować i czy postawimy na jej siłę i rozwój, czy tylko będziemy liczyć na pomoc sojuszników z zewnątrz. Jeśli organizm będzie słaby, to pomoc z zewnątrz również będzie mniej skuteczna. Dlaczego antybiotyki przestają działać? Dlaczego trzeba stosować dawki przypominające szczepionek? Jeśli interesuje Cię, jak sam możesz wpłynąć na swój stan zdrowia, przeczytaj niniejszy artykuł.  

Jelita – Mur Chiński organizmu ludzkiego.

Na układ odpornościowy składają się następujące organy: śledziona, grasica, węzły chłonne, ale to w błonach śluzowych jelit znajduje się większość (bo aż 70%) komórek układu immunologicznego (limfocytów). Dla rozwoju systemu odpornościowego organizmu główne znaczenie mają bakterie jelitowe. Pobudzają one produkcję limfocytów, a także dbają o wchłanianie witamin i enzymów. Musimy zatem szczególnie dbać o naszą florę bakteryjną. I dostarczać jej odpowiedniego pożywienia, by mogła się rozwijać. 

My natomiast, działamy odwrotnie, osłabiamy ją nieodpowiednią dietą. Tępimy nadużywanymi antybiotykami. Niekorzystne działanie antybiotyku na florę bakteryjną utrzymuje się 4 lata po zakończeniu kuracji. W tym czasie na ogół przyjmujemy kolejne „wsparcie” tego rodzaju, tak więc nasza flora bakteryjna jest permanentnie upośledzana. System odpornościowy nie jest wzmacniany tylko osłabiany, co prowadzi do częstszego łapania infekcji. Nieprawidłowe funkcjonowanie flory bakteryjnej w jelitach może wpływać także na takie schorzenia jak: bóle głowy, nowotwory, depresja, czy odczuwanie chronicznego przemęczenia.

Jeśli nie zaczniemy dbać o nasze jelita, nie uchronimy się przed chorobami cywilizacyjnymi. Na skutek takich czynników wymienionych powyżej nasze jelita stają się nieszczelne. Co oznacza ta „nieszczelność”? Nieszczelne ścianki jelit przepuszczają do krwioobiegu nieprzetrawione resztki pokarmowe (np. białka). Często nasz układ limfatyczny rozpoznaje je jako intruzów i atakuje. To wstęp do alergii i chorób autoimmunologicznych. 

Z całą pewnością powstanie choroby autoimmunologicznej nie daje się wytłumaczyć pojedynczym mechanizmem. Co więcej, za różnymi chorobami stoją różne patologie układu odpornościowego. Badania naukowe nad przyczynami i sposobem leczenia tych schorzeń trwają, a patrząc na rosnącą częstość ich występowania, pozostaje liczyć na to, że na ich wyniki nie trzeba będzie długo czekać.” [4]. 

Wzrost alergii jest dramatyczny. 100 Lat temu alergia nie była znana, a obecnie: „ponad 40 proc. mieszkańców Polski ma różne alergie. Liczba chorych wzrasta w zaskakująco szybkim tempie – podkreślili eksperci podczas czwartkowej konferencji prasowej podsumowującej działania Ministerstwa Zdrowia na rzecz edukacji społecznej z zakresu chorób alergicznych i astmy” [5]. 

Szczelna bariera jelitowa zapobiega przedostawaniu się do krwioobiegu: substancji alergizujących, bakterii, wirusów i toksyn. Jest niczym Mur Chiński. Jeśli nie będziemy o niego dbać, konserwować, zacznie się kruszyć, a następnie rozpadać, dając wrogom przystęp do naszych włości.

Jak wskazuje powyższe, by zapewnić odporność organizmu, trzeba najpierw zadbać o jelita.

Zasady profilaktyki są dość oczywiste. Mimo to mamy problem z ich przestrzeganiem, wiec warto je przypomnieć:

1/ Odpowiedni tryb życia - czas na wypoczynek. Pamiętajmy, do prawidłowego rozwoju dzieci potrzebują od 9 do 11 godzin snu, u dorosłych czas regeneracji wynosi 7-8 godzin).

2/ Odpowiednia dieta (mniej glutenu i laktozy, a więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych, błonnika i żywności prebiotycznej), więcej w artykule "Zbilansowany posiłek contra niewłaściwe nawyki żywieniowe".

3/ Suplementacja.

4/ Aktywność fizyczna (pobudzenie krążenia, lepiej wchłaniają się wtedy substancje odżywcze, pobudzony jest też układ odpornościowy).

6/ Higiena (pamiętajmy o myciu rąk gorącą wodą i wietrzeniu pomieszczeń. Jednak większym problemem obecnych czasów jest nadmierna higienizacja – tzw. „klosz”, który powoduje u dzieci nie wykształcanie się układu odpornościowego i większe ryzyko alergii, gdyż organizm nie zna naturalnych wrogów i nie jest na nich uodporniony).

Odporność dzieci.

Bardzo ważne jest dbanie o układ odpornościowy u dziecka, rozpoczynając od jego pierwszych dni w łonie matki (odpowiednia nie tylko dieta, ale i suplementacja kobiety w ciąży).  Nie izolujmy dziecka od otoczenia, gdyż jego pierwsze zetknięcie się z tzw. czynnikiem środowiskowym, spowoduje, że natychmiast będzie chore. 

„Zakażenia układu oddechowego u dzieci są najczęstszą przyczyną wizyt u lekarza. Stanowią one ponad połowę wszystkich zakażeń i są główną przyczyną gorączki u niemowląt i młodszych dzieci. Ze względu na fizjologiczną niedojrzałość układu odpornościowego, a także środowiskowe czynniki ryzyka (żłobek lub przedszkole), dzieci w wieku 2-5 lat są grupą szczególnie narażoną na zakażenia układu oddechowego. W tym wieku stwierdza się przeciętnie 6-8 incydentów łagodnych zakażeń w ciągu roku. Występują one głównie w okresie jesienno-zimowym, zdecydowanie częściej u dzieci korzystających z opieki w żłobkach lub przedszkolach. (…) Zdecydowana większość komórek układu immunologicznego występuje w przewodzie pokarmowym. W związku z tym, prawidłowe żywienie ma istotne znacznie w kształtowaniu odporności. Prawidłowo skomponowana dieta dziecka może wzmocnić organizm, zmniejszyć zapadalność na choroby, a w razie ich wystąpienia skrócić czas ich trwania i ułatwić powrót do zdrowia” [6]. 

Gdy pojawią się pierwsze zapowiedzi infekcji, starajmy się sięgać do naturalnej apteczki, traktując antybiotykoterapię – jako działanie ostateczne, a nie inicjujące. Antybiotyki szybko rozprawią się z infekcją wirusową (nie działają w przypadku bakterii, które się już na nie uodporniły), natomiast wyjałowiona flora bakteryjna po leczeniu dziecka spowoduje, iż w niedługim czasie złapie kolejną infekcję. Pamiętajmy też o stosowaniu pre- i probiotyków.

Probiotyki – to żywe mikroorganizmy, które, produkując kwas mlekowy, służą przywróceniu prawidłowych proporcji w obrębie flory bakteryjnej układu pokarmowego i moczowo-płciowego. W jelitach działają wielokierunkowo kształtując autonomiczną barierę jelitową i pozytywnie wpływając na system odpornościowy w kierunku reakcji przeciwalergicznej [7]. Przykładami żywności probiotycznej są fermentowane produkty mleczne: jogurty, kefiry, mleko acidofilne, maślanka (często w ich nazwie występuje przedrostek Bio-). Do naturalnych probiotyków należą także kiszonki. Te, poza korzystnym oddziaływaniem na mikroflorę jelitową, zawierają dużo witamin: A, C, E, B2 i PP. Proces fermentacji, który w nich zachodzi, zwiększa wchłanialność wapnia i żelaza [8].

„Istnieją badania, z których wynika, że podawanie probiotyków zmniejsza występowanie atopowego zapalenia skóry u niemowląt, łagodzi objawy astmy u dzieci, obniża częstość zachorowań na choroby górnych dróg oddechowych i podawania antybiotyków u dzieci, są skuteczne w leczeniu ostrych biegunek infekcyjnych i biegunek po antybiotykoterapii.”[9]. 

Natomiast prebiotyki„to nietrawione składniki żywności, które wywierają pozytywny wpływ na organizm gospodarza poprzez stymulowanie wzrostu dobroczynnych bakterii jelitowych. Jelita zasiedla ok. 1,5-2 kg bakterii różnych gatunków, zarówno tych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania, jak i patogennych, wywołujących choroby. Skład jakościowy i ilościowy mikroflory jelitowej jest zmienny, a duży wpływ na niego ma dieta. Prebiotyki powodują zwiększenie ilości w jelitach bakterii pożytecznych z rodzin Lactobacillus, Bifidobacterium i Bacterioides.” [10]. Naturalnym źródłem prebiotyku są w głównej mierze: korzeń cykorii, mniszek (liście i korzeń), topinambur, cebula, czosnek i por.

„Wiele badań wykazuje potencjalny wpływ spożycia prebiotyków na absorpcję wapnia oraz innych minerałów, efektywność układu odpornościowego, pH jelit, zmniejszenie ryzyka zachorowania na raka jelita grubego, choroby zapalne jelit (choroba Leśniowskiego – Crohna i wrzodziejące zapalenie jelita grubego), nadciśnienie oraz poprawę jakości snu”  [11].

Gdy byłam dzieckiem miałam poważne kłopoty z odpornością, anemię, cierpiałam też na astmę i alergię. Leczono mnie tradycyjnie. Przyjmowałam garściami kolorowe pigułki: antybiotyki, sterydy i Bóg wie co jeszcze. Moja flora bakteryjna była wytrzebiona. W moim przypadku na poprawę odporności duży wpływ miała zmiana diety na wegetariańską. Wtedy moja morfologia uległa znacznej poprawie. Niestety permanentny stres i nieregularne odżywianie związane z wykonywaną pracą oraz układ pokarmowy mocno obciążony leczeniem z okresu dzieciństwa, walnie przyczyniły się do rozwoju choroby Leśniowskiego-Crohna. 

Właśnie zakończył się siódmy rok reemisji choroby, co mogę okrzyknąć wielkim sukcesem, zwłaszcza, że nie przyjmuję leków immunosupresyjnych. Staram się przestrzegać pięciu punktów przytoczonych powyżej. Mam też własne sprawdzone sposoby, które pomagają mi stabilizować odporność, a należy podkreślić, iż życie z chorobą Lesniowskiego-Crohna – przypomina siedzenie na beczce prochu, ponieważ każda, nawet niewinna, infekcja może wywołać atak choroby. Poniżej przedstawiam najważniejsze produkty i suplementy, z których korzystam:

       1. Miąższ aloesowy Aloe Vera firmy Forever.

Zawiera 99,7% soku z miąższu aloesowego. Nie zawiera konserwantów, ani cukru. Cechuje go wysokie stężenie witaminy C. Miąższ wspiera oczyszczanie układu pokarmowego i całego organizmu. Uszczelnia barierę jelit, poprawiając odporność organizmu. Pity regularnie przywraca równowagę organizmowi, poprawiając zdrowie. Miąższ Aloe Vera zapobiega infekcjom już na wczesnym etapie i dba o optymalny stan komórek nabłonka, wspomagając je w pełnieniu funkcji naturalnej bariery oraz wspierając procesy lecznicze organizmu. Blokuje bakterie przed namnażaniem. Ułatwia trawienie białek, czyli głównego powodu nietolerancji pokarmowych. Ponadto wzmacnia prebiotyczne działanie probiotyku, ponieważ jest doskonałą pożywką dla dobrych bakterii jelitowych. Więcej o działaniu miąższu z aloesu dowiesz się z artykułu: "Aloes - roślina nieśmiertelności"

       2. Produkty pochodzenia pszczelego.

O właściwościach terapeutycznych miodu słyszał chyba każdy. W tym miejscu jedynie nadmienię, że badania właściwości antybakteryjnych tego smacznego daru pszczół wykazały, iż po 3-4 dniach od chwili dodania miodu do pożywek dla bakterii, wszystkie zginęły. Miodu nie lubią szczególnie: streptokoki, stapylokoki, pałeczki tyfusu brzusznego, pałeczki jelitowe [12].

Propolis - to naturalny antybiotyk. Silnie stymuluje układ odpornościowy. Ma silne działanie przeciwzapalne. Bezpośrednio oddziałuje na bakterie i wirusy. Wspiera również działanie farmaceutycznych antybiotyków. Powinno się stosować ten naturalny suplement profilaktycznie w czasie szczególnej podatności na infekcje i grypę. 

Z kolei pyłek pszczeli posiada duże właściwości odżywcze (można zaliczyć go do żywności funkcjonalnej) i jest najlepszym sposobem na odbudowanie wycieńczonego organizmu. Stymuluje produkcję limfocytów i przeciwciał. Powinno się sięgać po pyłek w czasie przemęczenia, niedożywienia oraz przesileń wiosennych i jesiennych.

Mleczko pszczele – to dar życia. Ma właściwości wspierające system odporności, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe.

Propolis lub pyłek możemy kupić u pszczelarzy. Mogę polecić również naturalne suplementy, z których korzystam: z propolisu, pyłku i mleczka pszczelego, w tabletkach, produkowane przez Forever Living Products, pochodzące z ekologicznych pasiek firmy w stanie Arizona. Dobroczynnemu działaniu produktów pszczelich na odporność i nie tylko poświęcony został dział APITERAPIA.

       3. Rokitnik – bomba witaminowa.

Zawiera witaminy C, A, E, F, K, P, B12, a także mikroelementy takie jak: żelazo, wapń, potas, glin, krzem. Witamina C z rokitnika nie ulega rozkładowi podczas smażenia czy gotowania owoców. Owoce rokitnika mają działanie przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne i przeciwgrzybicze. To doskonałe panaceum na przeziębienie i ból gardła. Po dodaniu miodu pomaga także przy suchym kaszlu. Podnosi odporność organizmu. Działa przeciwzapalnie. Wspiera uszczelnianie naczyń krwionośnych. Przyspiesza regenerację po intensywnej terapii leczniczej, w tym chemio- i radioterapii. Jednak uważajmy, gdy kupujemy wyroby z rokitnika z niesprawdzonego źródła. Często sok z rokitnika, nawet kupowany w aptece, zawiera mniej niż 10% rokitnika, czytajmy więc uważnie skład. 

      4. Czosnek - naturalny antybiotyk. 

Czosnek najlepiej jeść na świeżo. Można zrobić sobie masło czosnkowe: wyciskamy ząbek czosnku, dodajemy do masła i miksujemy; można dodać jeszcze świeże lub suszone zioła: oregano, tymianek). Weganie mogą masło zastąpić awokado. Pesto – to też znakomity nośnik świeżego czosnku. Miksujemy bazylię, czosnek, orzeszki piniowe i oliwę, ale bazylię możemy zastąpić natką pietruszki lub świeżym szpinakiem, orzeszki piniowe orzechami włoskimi, a oliwę olejem lnianym. Czosnek można także suplementować. Forever Living Products proponuje olejek z czosnku wsparty drugim silnym naturalnym antybiotykiem w postaci – sproszkowanego tymianku, w wygodnych do połknięcia kapsułkach, które rozkładają się w jelitach. W efekcie nie powodują nieprzyjemnego oddechu. 

      5. Probiotyki. 

Kombucha – zwana także „grzybkiem”, to napój z grupy symbiotycznych kultur drożdży i bakterii. Kiedyś popularny, hodowany w dużych słojach przez nasze babcie, teraz odkrywany na nowo i słusznie. Napój z kombuchy zawiera liczne kwasy organiczne, m.in.: kwas octowy, mlekowy i glukonowy, witaminę C, witaminy grupy B, minerały między innymi: cynk, magnez, wapń, żelazo, miedź. Jest silnym przeciwutleniaczem, oczyszcza z toksyn i reguluje pracę jelit, a co za tym idzie pozytywnie wpływa na odporność. Ja mam to szczęście, że zostałam obdarowana „grzybkiem” przez bardzo pozytywnych ludzi, którzy po włączeniu napoju z niego do stałej diety, wyprowadzili się z wielu dolegliwości. Mieszka sobie teraz w słoju w moim domu. Dbam o niego i traktuję, jak członka rodziny. Kombucha, ze względu na swoją popularność, jest już powszechnie dostępna w sklepach. Jednak, jeśli macie tylko taką możliwość, warto hodować „grzybka” na własną rękę, wtedy ma się wiedzę, na temat, tego, co spożywamy i że jest to naturalny napój bez dodatku np. środków konserwujących. 

W okresie zwiększonego ryzyka zachorowań, warto suplementować się gotowymi szczepami bakterii w kapsułkach.

Forever Active Pro-B.

Spełnia istotne funkcje w układzie pokarmowym i immunologicznym. Zawiera 6 szczepów bakterii, ponad 8 jtk (jednostka tworząca kolonie bakterii) z rodzajów Lactobacillus i Bifidobacterium. Dzięki technologii krioprotekcji bakterie są oporne na działanie soków żołądkowych i docierają w optymalnym stanie do jelit. Dodatkowo zawarty w preparacie rodzaj błonnika odżywia bakterie, gdy dotrą już do celu, wspierając ich namnażanie, które odpowiadają także za prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego.

Dla dzieci, które mają problem z połykaniem kapsułek polecam produkt firmy doTerra PB Assist Jr. 

To sproszkowany probiotyk. Zawiera mieszankę 5 miliardów żywych komórek, które pochodzą z 6 różnych szczepów probiotycznych z rodzaju Lactobacillus i Bifidobacterium oraz prebiotyk FOS. Można  wsypać zawartość saszetki bezpośrednio do ust lub wymieszać ją ze 118 ml wody, soku lub preferowanego napoju i od razu wypić (uwaga, nie zalewać gorącą wodą, gdyż straci właściwości).

     6. Olejki eteryczne zamiast antybiotyków.

Olejek z oregano.

Zawiera tymol i karwakol, dzięki którym wykazuje silne działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Wzmacnia układ immunologiczny. To doskonałe wparcie kuracji przy wszelkiego rodzaju chorobach górnego układu oddechowego, a także pokarmowego. Oregano pomoże przy każdej formie grypy. Uwaga, jest to bardzo silnie działający olejek. Jeśli stosujemy go wewnętrznie, kuracja nie powinna trwać dłużej niż 2 tygodnie, bowiem po pokonaniu wszystkich niechcianych zewnętrznych intruzów, zajmie  się naszą florą bakteryjną. 

Olejek z tymianku.

Ma działanie przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Olejek z tymianku zawiera tymol, wzmacniający system odpornościowy, dzięki czemu wspomaga naturalne systemy obronne organizmu.

Olejek z drzewa herbacianego.

Olejek z drzewa herbacianego został oficjalnie uznany jako środek antyseptyczny w 1923 r. przez dr Arthura Penfolda, który stwierdził, że jest on 11 razy silniejszy w działaniu niż fenol, wówczas standardowy środek antyseptyczny. Roślina ta ma silne działanie przeciwbakteryjne, antyoksydacyjne i przeciwzapalne. Olejek z drzewa herbacianego jest pomocny przy takich schorzeniach, jak stany zapalne płuc, zatok, czy uszu. 

Olejek Copaiba. 

Jest destylowany z żywicy drzewa kopaiwa, które rośnie w lasach tropikalnych Ameryki Południowej. Posiada silne działanie antyoksydacyjne i wspomaga pracę układów odpornościowego, sercowo-naczyniowego, pokarmowego i oddechowego.

Olejek z cynamonu

Olejek destylowany z kory drzewa cynamonu zawiera cineol i eugenol. Związki te wykazują działanie przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwwirusowe. Olejek rozgrzewa i stymuluje system odpornościowy. To bardzo silny olejek. Jego słabszą odmianą jest olejek z Kasji – destylowany z gałęzi oraz liści chińskiego cynamonowca z rodziny Lauraceae.

Olejek z cytryny.

Cytrynę kojarzymy głównie jako remedium na przeziębienia z powodu dużej zawartości witaminy C. Podobnie jak owoc, również destylowany z jego skórki olejek ma właściwości naturalnego antybiotyku. Badania wykazały, że pomaga w walce z bakteriami wywołującymi tyfus, dyfteryt, zapalenie płuc, gruźlicę, a także wielce „dokuczliwym” gronkowcem złocistym. Pozytywnie wpływa na nasz system immunologiczny, wspierając tworzenie białych krwinek. Rozpylany w powietrzu posiada doskonałe funkcje odkażające. Podobne właściwości mają też inne olejki eteryczne z cytrusów (pomarańcza, limonka, grejpfrut). Olejek pomarańczowy jest bardzo delikatny, więc nadaje się nawet dla niemowląt (oczywiście olejek musi posiadać odpowiednie atesty czystości i jakości terapeutycznej).

Gotowe mieszanki olejków wspomagających odporność organizmu:

DoTerra On Guard – możliwość zastosowania wewnętrznego.

W skład mieszanki wchodzą olejki z: pomarańczy, cynamonu, goździka, eukaliptusa i rozmarynu.

DoTerra DDR Prime Oil Cellular Complex – możliwość zastosowania wewnętrznego.

W skład mieszanki wchodzą olejki z: żywicy kadzidła, skórki dzikiej pomarańczy, owoców litsea, liści tymianku, goździków, cząbru ogrodowego, liści niaouli (melelauca viridiflora) i liści trawy cytrynowej. 

Forever Essential Oils Defence.

W skład mieszanki wchodzą olejki z: pomarańczy, cynamonu, goździka, eukaliptusa, rozmarynu, kadzidłowca i owoców jałowca.

Young Living Thieves.

W skład mieszanki wchodzą olejki z: cytryny, cynamonu, goździka, eukaliptusa i rozmarynu.

To opatentowane mieszanki ochronne o silnym działaniu bakteryjnym i przeciw-wirusowowym. Wzmacniają układ odpornościowy, a także pomagają zwalczyć różnego rodzaju infekcje. Obie mieszanki pochodzą z olejków w 100% czystych i doskonałej jakości.

W sezonie przeziębień i grypy najlepiej jest wcierać olejek w  podeszwy stóp, szczególnie przed wyjściem z domu lub, w przypadku olejków posiadających odpowiednie certyfikaty (np. CPTG), włączyć je do codziennej diety, dodając do napojów (najlepiej wody).

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o działaniu olejków eterycznych, zapraszam do działu: AROMATERAPIA.

     7. Suplementacja witaminami.

Dla układu immunologicznego szczególnie ważne są witaminy: A, C, E i D. Tutaj mogę polecić witaminy firmy Swanson oraz Puritan’s Pride, a także suplementy firmy Forever Living Products.Wpływowi witamin na nasz układ immunologiczny jest poświęcony odrębny artykuł: "Rola witamin w prawidłowym funkcjonowaniu systemu odporności"

Niektóre z wymienionych suplementów możesz nabyć lub zamówić w moim sklepie: VINCI - ZDROWIE Z NATURY. Jeśli chcesz wcześniej uzyskać poradę, co do doboru najodpowiedniejszych suplementów dla siebie, możesz skorzystać z następującego kontaktu: biuro@vincinatura.pl lub paulina@jarkiewicz.eu 

Jeśli chcesz dołączyć do rodziny Forever, kliknij ten link: LINK REJESTRACYJNY FOREVER LIVING POLSKA 

 Zachęcam również do zakupu naturalnego suplementu do stosowania zewnętrznego -  mieszanki na bazie oleju z czarnuszki z dodatkiem szeregu olejków poprawiających odporność. „OPIEKA” - to starannie dobrana przeze mnie mieszanka olejów, której głównym celem jest zapobieganie infekcjom. Jeśli się przeziębię, pomaga w szybkim opanowaniu infekcji, bez nadmiernego pobudzania układu odporności, co mogłoby „obudzić” chorobę Leśniowskiego-Crohna. To prawdziwa „Opieka” oferowana przez naturę.

 

Źródła wykorzystane w niniejszym artykule:

[1] Jan Gawęcki, Żywność i żywienie a zdrowie, [w:] Jan Gawęcki (red.), Żywienie człowieka a zdrowie publiczne, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN, 2011,

[2] Magdalena Moraszczyk „Żywność funkcjonalna - które produkty zasługują na to miano”, Poradnik Zdrowie, wydanie internetowe, 2020-02-04.

[3] art. 3 ust. 3 pkt 39 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia.

[4] lek. Paulina Jurek „Kiedy „swój” znaczy „obcy””, 14.07.2011, Medonet.

[5] Wojciech Kamiński PAP 13.12.2018.

[6] Tadeusz M. Zielonka „Epidemiologia chorób układu oddechowego u dzieci”,Borgis - Postępy Nauk Medycznych 9/2008, s. 551-558.

[7] Allergy Immunol, październik 2002 r., 110 (4).

[8] MAGDALENA JARZYNKA-JENDRZEJEWSKA, EWA SYPNIK-POGORZELSKA „12 zalet jedzenia kiszonek” Onet,  28.05.2021.

[9] lek. med., dietetyk Ewa Gąsecka „Dbam o Zdrowie”.

[10] Poradnik Zdrowie Aleksandra Żyłowska, dietetyk, 14.09.2016.

[11] Wikipedia.

[12] Irena Gumowska „Pszczoły i ludzie”.

Artykuł powiązany:

Odporność organizmu cz 2